Twierdza Borgia

W środę udałyśmy się wraz z innych erasmuskami (jest nas aż 7 w Camerino :P) na badania do szpitala. Spytacie może czemu? Otóż żeby móc mieszkać w akademiku trzeba dostarczyć certyfikat, że nie mamy żadnych chorób zakaźnych, itp. Georgiana nastraszyła nas, że będą nam nawet robię próbę tuberkulinową, ale okazało się, że wiedzą, że w Polsce mamy obowiazkowe szczepienia na gruźlicę, wiec obyło się bez tego. Natomiast zapłaciłyśmy 22€ za to, że pielęgniarka obejrzała nasze ręce czy nie mamy gruźlicy i nasze włosy czy nie mamy wszy. Super zabawa, prawda? :D Ale teraz mamy już certyfikaty, pozostało tylko dowieźć je do recepcji dla całego zakwaterowania studenckiego czyli na via le Mosse. Mam nadzieję, że jutro uda nam się to załatwić.

W środę po południu za to wybrałyśmy się do pani Marchini która jest koordynatorką wydziału Biotechnologii i musiała podpisać zmiany w naszych Learning Agreemnets. I tym oto sposobem ostatecznie będę robić tu takie przedmioty:
- Food chemistry and processing,
- Computer science,
- Cell biology and biotechnology,
- Clinical and industrial microbiology,
za cudowna sumkę tłuściutkich trzydziestu punktów. :)

Skoro miałyśmy już podpis koordynatorki wydziałowej pozostało tylko dowieźć dokumenty do biura współpracy międzynarodowej, co też uczyniłyśmy w piątek. Udała się tam z nami w celach towarzyskich Carol (Włoszka wychowana w Etiopii) i przy okazji zabrała nas do parku, który jest położony przy pozostałości twierdzy wybudowanej w XVI wieku przez Aleksandra Borgia VI. Kiedy przestałą pełnić funkcje obronne fosa została zasypana, wewnętrzne budynki zburzone a blanki usunięte. W roku 1924 powstał park i w obecnej chwili miejsce to używane jest jako piękny punkt widokowy na góry Sybilińskie (Monti Sibillini po włosku).

Park

Fragmenty twierdzy

Znalazł się nawet plac zabaw! :)

I skoro mam już program do robienia panoram to nie mogłam się powstrzymać i proszę: góry Sybilińskie! 

Miłego wieczoru! Buonasera!

Komentarze