Lucky day!

Dzisiaj jesteśmy bardzo szczęśliwe... Mamy czajnik! I garnek! Nawet patelnię! A przy okazji zaszalałyśmy i kupiłyśmy też farelki żeby się dogrzewać w pokojach. Ech, cudowny dzień... ;)
Wychodząc rano na rynek zobaczyłyśmy, że niestety w nocy padało, więc rynek nie był zbyt okazały:

 Widoki w związku z tym nie były też zbyt piękne, bo chmury znów zasłaniały szczyty gór...

Ale na szczęście później wyszło słońce i rozświetliło troszkę nasz dzień :)

A tu widać nasz campus (jedną część) i nasze mieszkanko jest w rzędzie D (przedostatnim), numer 31. Zapraszamy! ;)
Na jutro zapowiadają 10 stopni na plusie i słoneczną pogodę, więc mam nadzieję, że wybiorę się na spacer do centrum i będę mogła uraczyć Was kolejną porcją zdjęć! :)
Ciao!

Komentarze